Miejsce literatury w kulturze multimediów. Rozważania wybiegające w przyszłość…

29,40 

TYTUŁ: Miejsce literatury w kulturze multimediów. Rozważania wybiegające w przyszłość…

AUTOR: Aniela Książek-Szczepanikowa

ROK WYDANIA: 2018

FORMAT: B5, miękka oprawa

LICZBA STRON: 139

WYDAWNICTWO: Primum Verbum

ISBN: 978-83-65237-55-2

Kategoria: Product ID: 1824

Opis

Aniela Książek-Szczepanikowa w swojej najnowszej książce pt. Miejsce literatury w kulturze multimediów. Rozważania wybiegające w przyszłość… próbuje zgłębić problematykę dotyczącą współczesności. Wychodząc od tradycyjnych wzorców ery Gutenberga, nakreśla interesujący obraz przemian kulturowych i technologicznych zachodzących na przełomie kilku ostatnich dziesięcioleci, a wpływających na obecny odbiór kultury audiowizualnej, ikonograficznej.

Autorka uświadamia tym samym dziejową ciągłość przekształceń, wszechobecną mnogość przekazów i przekaźników, ale przede wszystkim skupia się na indywidualnych potrzebach odbiorczych ludzi żyjących i funkcjonujących w czasach nadmiaru, zmuszonych do ciągłych wyborów między ilością a jakością.

 
Spis treści
 
Wprowadzenie. Od epoki Gutenberga do ery elektroniki współczesnej 
 
Rozdział I. Świadectwa kontaktu z dziełem sztuki 
Percepcja sterowana 
Problemy odbioru malarstwa 
 
Rozdział II. Od percepcji kinowej do elektronicznej 
Fazy kulturowe po epoce Gutenberga 
Orientacja pragmatyczna u podstaw poetyki 
Odbiorca wobec siły „przymusu kulturowego” 
 
Rozdział III. Wobec przekazów i przekaźników 
Obraz jako przekaz 
Komiks – „oswajanie” obrazu i literatury 
Życie obrazów w kinie 
Telewizja – przekaz i przekaźnik 
Wideo – medium interaktywne 
„Sieć” 
 
Rozdział IV. Literatura sieciowa i literatura w sieci 
Kryteria oceny WWW art 
Literatura sieciowa 
Hipertekst 
Cyberproza 
Mowa wiązana w sieci 
Blog – intymistyka sieciowa? 
Gry komputerowe 
„Strony autorskie” – nowy udział autora i odbiorcy w kulturze 
Netspeak 
Nowe medium – mail art 
 
Zakończenie 
Indeks nazwisk 
 
Fragmenty
***
Nasuwa się pytanie – gdzie i w jakich sytuacjach zdobywać materiały empiryczne? Szkoła nie jest najlepszym miejscem badania recepcji tekstu literackiego, ponieważ nauczyciel odbiór ten zapośrednicza, lub wręcz nim steruje. Tu jednak kształtuje się styl przyswajania tekstów, wpływając na interpretację oraz przeżycie i postawy estetyczne. Nie można zatem pomijać uczniowskich tekstów odbiorczych. Z kolei upodobania czytelnicze ludzi dorosłych są obecnie coraz trudniejsze do zbadania, tym bardziej że przekaz audiowizualny zdecydowanie dominuje nad słowem drukowanym, wykorzystując dostępność przekaźników, współczesne tempo życia oraz skomplikowane sytuacje odbiorcze.
 
***
Na przestrzeni wieków technika nigdy nie wyszła naprzeciw człowiekowi tak daleko, jak dziś. Piszę te słowa pod wpływem stwierdzenia Maryli Hopfinger, że audiowizualność, preferowana dziś w kulturze, stanowi nasze „wyposażenie antropologiczne”, że niezależnie od miejsca zamieszkania, klimatu, warunków ekonomicznych i kulturowych widzimy i słyszymy równocześnie, odbierając też inne bodźce zmysłowe. Jednak „przymus kulturowy” współczesności modeluje nas, odkrywając to, co nieodkryte, wzmacniając to, co słabe, intensyfikując bodźce i percepcję, a edukacja ma w tym niemały udział przede wszystkim poprzez rozwiązywanie problemów odbioru tekstów kulturowych.
 
***
Zadaniem poezji jest służyć pięknu zamkniętemu w słowie, nie zawsze jednak dociera ona do wielu. Zdaniem Włodzimierza K. Pessela nad poetami sieciowymi ciąży „stygmat szuflady” – mimo możliwości wypowiadania się w sieci. […] 
Nie zaprzeczając prawdzie tych słów, twórczość poetycka wkraczająca w rejony cybernetyki ma bogate możliwości komunikacyjne. Wbrew obawom literaturoznawców i miłośników poezji „sieć to potężny instrument, dający współczesnym twórcom ciekawe perspektywy”. Przez długi czas problemem było, czy sieć to przestrzeń, w której może zaistnieć każdy i, co ważniejsze, dokonać autopromocji. Ponieważ jednak pojemność sieci okazała się nieskończona – pytaniem z pozycji sztuki jest wartość „dzieł sieciowych”, skoro pojawiają się one obok dzieł „wprowadzonych do sieci” z mediów tradycyjnych, powszechnie uznanych.